Marcin Siegieńczuk doskonale wie jak miło przyjemnie i pożytecznie spędzić czas. A przecież każdy w swoim życiu nie dysponuje nim w nadmiarze. Wspólnie z małżonką wybrał się do Belgii.

Tam wypoczęli, spędzili miło czas w swym gronie. Marcin zwykł powtarzać, że to właśnie treningi karate pozwoliły mu nauczyć się wykorzystywania z dnia to, co najlepsze i planowania go w sposób nie do końca przypadkowy.

Zaraz po powrocie do Polski, udał się do studia Disco Polo Music i przygotował wraz z ekipą materiał, który niebawem zostanie wyemitowany. Co więcej, zaczął pod okiem profesjonalisty tańczyć!

To wszystko dla lepszego odbioru nowego teledysku wokalisty, który w październiku będzie kręcony w Barcelonie. Partnerką taneczną Marcina została oczywiście jego żona.

Skoro mowa już o Belgii, warto przypomnieć teledysk, który 6 lat temu w tym pięknym miejscu został zrealizowany.