Iwona Cichoń odwiedziła studio nagraniowe Bartosza Bocheńskiego i od razu zapowiedziała, że z tej wizyty będzie muzyka. Wokalistka z Limanowej opublikowała zdjęcie z producentem i napisała, że spotkanie przy kawie zamieniło się w pracę nad nowym materiałem. Kadr powstał wewnątrz studia, przy stanowisku z komputerem, klawiszami i monitorami odsłuchowymi, a na ekranie widać otwartą sesję nagraniową. To pierwszy sygnał od artystki po lipcowej premierze „Tam gdzie muzyka", która trafiła do sieci 31 lipca 2026 roku.
Kawa wypita, muzyka zrobiona - wyczekujcie nowej produkcji muzycznej z jego studia.
Wokalistka nie podała ani tytułu, ani terminu premiery. Z jej wpisu wynika tylko tyle, że nagranie w studiu Bocheńskiego już się odbyło.
Bartosz Bocheński i Iwona Cichoń współpracowali już wcześniej
To nie jest ich pierwsze spotkanie przy mikrofonie. W portfolio producenta z 2023 roku znajdują się dwa utwory Iwony Cichoń: „Uwolnić się" oraz „Spełnione marzenia". Powrót do tego samego studia po trzech latach oznacza, że artystka poszerza grono współpracowników, z którymi realizuje kolejne single.
Bartosz Bocheński działa w branży od 2014 roku i prowadzi własne studio nagrań muzyki rozrywkowej. Ma na koncie kilka złotych płyt, między innymi za „No weź polewaj" Bartosza Jagielskiego oraz za utwory Eratoxa, w tym „Zauroczyłem się", „Przeznaczenie" i „Bo tylko ty". Za piosenkę „Będę czekał na ciebie" tego samego wykonawcy odebrał platynę. W jego portfolio są też produkcje dla Top Girls, Milano, Nokautu, Patrycji Runo, Magik Bandu, Avangarde, Extazy, Defisu i Darii Negry.
Nowe nagranie po intensywnym sezonie premier
Rok 2026 jest dla wokalistki wyjątkowo gęsty pod względem wydawnictw. Od wiosny publikuje single jeden po drugim, każdy z osobnym teledyskiem i zapowiedzią w mediach społecznościowych. 4 lipca do sieci trafiło „Nie daleko młyna" z klipem nakręconym w górskich plenerach, a na koniec miesiąca „Tam gdzie muzyka". Przy tym ostatnim singlu doszło do zmiany w składzie realizacyjnym: muzykę wyprodukował i zaaranżował Robert Balcerzak, a wokal nagrał, zmiksował i zmasterował Damian Krawiec, stały współpracownik artystki przy debiutanckiej płycie.
Sama wokalistka pod koniec lipca mówiła, że jej pierwszy solowy album liczy 15 utworów i został pomyślany jako mocno folkowe wydawnictwo dla słuchaczy. Zapowiedziała wtedy również drugą płytę, którą określiła jako bardziej osobistą. Wizyta w studiu Bocheńskiego może być elementem prac nad tym właśnie materiałem, choć artystka tego nie potwierdziła.
Kolejny producent w rozbudowanym zespole wokalistki
Iwona Cichoń przez ostatnie miesiące pracowała głównie z Damianem Krawcem przy warstwie muzycznej i Jerzym Nawalańcem przy teledyskach. Dołączenie kolejnych nazwisk do tego składu pokazuje, że wokalistka rozdziela produkcje między różne studia zamiast realizować wszystko w jednym miejscu.
Wokalistka pochodzi z Limanowej i tworzy muzykę z pogranicza disco polo oraz góralskiego folkloru. Poza śpiewem gra na skrzypcach i saksofonie, pisze teksty i komponuje, a część utworów wykonuje w gwarze. Rozpoznawalność przyniosły jej między innymi „Za te Twoje piykne łocka" i „Halka Góralka".


