W świecie muzyki tanecznej znów zrobiło się gorąco. Kolejny odcinek programu „Disco Star” w Polsacie przyniósł sporą dawkę emocji i wyjątkowych występów, które udowodniły, że scena disco polo wciąż potrafi zaskakiwać. Jurorzy, wśród których znaleźli się Magdalena Narożna, Zenon Martyniuk, Marcin Miller i Skolim, po raz kolejny mieli trudne zadanie – wyłonić tych, którzy mają szansę na wielką karierę.
To już dziewiąty sezon programu, który od lat przyciąga zarówno młodych wykonawców, jak i widzów wiernie śledzących każdy odcinek. Czwarta odsłona pokazała, że wśród uczestników nie brakuje odwagi, pomysłowości i oryginalnych interpretacji. Tym razem pojawiły się romskie brzmienia, góralskie aranżacje, a nawet elementy rapu. Publiczność reagowała entuzjastycznie, a jury nie szczędziło słów uznania, choć nie brakowało też szczerych, krytycznych opinii.
Mateusz Dudkowski i jego „Nie dowiemy się”
Jednym z pierwszych wykonawców był Mateusz Dudkowski, znany też jako Mateuniooo, który zaprezentował autorski utwór „Nie dowiemy się”. To piosenka napisana wspólnie z partnerką Kingą i opowiadająca o trudnym momencie w ich życiu. Uczestnik od razu zwrócił uwagę jurorów swoim wyglądem i stylem przypominającym Karola Zawrotniaka z zespołu Defis. Skolim podkreślił, że w wykonaniu widać świeżość i autentyczność, a Magdalena Narożna dodała, że dziś w disco polo brakuje takich romskich klimatów. Wszystkie cztery zielone gwiazdki były potwierdzeniem, że jego występ zapadł w pamięć.
Wśród uczestników nie zabrakło także powrotów. Karina Malinowska, znana niegdyś jako Czadowa Mamuśka, po ponad dekadzie ponownie stanęła na scenie „Disco Star”, prezentując utwór „Spróbujmy jeszcze raz”. Wokalistka zdradziła, że w tym czasie poświęciła się rodzinie i rozwojowi artystycznemu. Jurorzy dostrzegli doświadczenie i pewność siebie, choć opinie były podzielone. Marcin Miller, mimo przyznania zielonej gwiazdki, szczerze stwierdził, że wokalnie nie był to najlepszy występ wieczoru.
Romskie i góralskie klimaty w „Disco Star”
Na scenie pojawił się także zespół Milagro, który wykonał góralski utwór „Z tobom siy nie bojym” z repertuaru grupy Jafer. Choć pomysł był oryginalny, to wykonanie nie przekonało wszystkich. Magdalena Narożna przyznała, że występ był niedopracowany, a Zenon Martyniuk zauważył, że w góralskim repertuarze można pokazać znacznie więcej. Tylko Skolim postanowił dać zespołowi szansę, przyznając zieloną gwiazdkę.
Duże emocje wzbudził Erwin Paczkowski, który połączył romski klimat z rapem. Własna wersja utworu „Cyganeczka Zosia” z rapowanymi fragmentami wykonanymi częściowo w języku romskim zaskoczyła wszystkich. Skolim przyznał, że choć nie przepada za przerabianiem klasyków, tym razem został pozytywnie zaskoczony. Marcin Miller zauważył, że artysta doskonale trzyma rytm, a Magdalena Narożna ostatecznie zmieniła zdanie i przyznała zieloną gwiazdkę.
Sylwia Strug i Kayla zachwyciły publiczność
Wśród kobiet szczególne wrażenie zrobiła Sylwia Strug, która zaśpiewała utwór „Tańczmy do rana” autorstwa Justyny Lubas. Skolim zwrócił uwagę na niezwykłą skromność uczestniczki, która w połączeniu z dobrym warsztatem wokalnym dała imponujący efekt. Jurorzy byli zgodni – to wykonanie zasługuje na cztery zielone gwiazdki.
Na scenie pojawiła się również Kayla, czyli Karolina Kołpacka, z autorskim utworem „Nie jestem łatwa”. Jej występ był pełen energii, a pewność siebie i profesjonalizm przyciągnęły uwagę wszystkich. Skolim określił numer jako „prawdziwą petardę”, a Zenon Martyniuk zachęcił artystkę, by nagrywała i wydawała kolejne płyty. Kayla otrzymała komplet zielonych gwiazdek.
Program nie zabrakł również momentów z humorem i dystansem. Sebastian Hajduk, występujący jako MC Hayduk, rozbawił publiczność wykonaniem piosenki „Anka Barmanka” grupy Eratox. Choć wokalnie nie zachwycił, to jego luz sceniczny został doceniony przez Skolima i Marcina Millera, którzy przyznali, że przy jego występie „można wyłączyć mózg i po prostu dobrze się bawić”.
Na koniec odcinka na scenie stanął Łukasz Paczkowski, który rozpoczął od reggae’owej wersji utworu „Przez twe oczy zielone”, a następnie zaprezentował dynamiczne „Wirują światła” grupy Imperium. Druga próba w pełni przekonała jury. Marcin Miller podsumował występ słowami, że uczestnik ma ogromną świadomość wokalną i potrafi bawić się interpretacją.
Czwarty odcinek programu „Disco Star” udowodnił, że wśród nowych wykonawców wciąż kryją się nieprzeciętne talenty, które potrafią połączyć tradycję z nowoczesnością. Jurorzy nie bali się szczerych opinii, a widzowie otrzymali solidną dawkę emocji, humoru i muzyki, która po prostu wpada w ucho.
„Disco Star” w każdy piątek o godzinie 19:55 w Polsacie.