Pan Krewka pokazał teledysk do piosenki „Klapki i skarpety" i klip można już oglądać na YouTube. Pojawił się w piątek, 11 września 2026 roku, o godzinie 20:00. Jego bohater to chłopak, który dla żartu przebiera się za stereotypowego polskiego „Janusza" na wakacjach. Zakłada klapki i białe skarpety, a do ręki bierze reklamówkę znanej sieci spożywczej. Termin premiery już po wakacjach był zamierzony. Piosenka ma na chwilę przenieść słuchaczy z powrotem do lata, urlopowych wyjazdów i sytuacji, które wspomina się jeszcze przez kolejne miesiące. Część teledysku powstała na greckiej wyspie Rodos.
Polski „Janusz" z reklamówką w piosence „Klapki i skarpety"
Klapki do białych skarpet i reklamówka ze sklepu to zestaw, który modowo teoretycznie się gryzie. Na tym zderzeniu opiera się cały żart piosenki „Klapki i skarpety". Bohater szybko przekonuje się, że jego dziwaczny urlopowy styl zwraca uwagę dziewczyn. W tekście sam przyznaje, że tego lata wyróżnia się na tle innych i właśnie to przyciąga spojrzenia.
Pan Krewka przemyca w tej historii proste przesłanie: żeby się wyróżnić, nie trzeba ubierać się drogo i zgodnie z trendami. Wystarczy dystans do siebie, poczucie humoru i odwaga, żeby być oryginalnym. Singiel „Klapki i skarpety" od 10 września jest w Apple Music, a piosenkę i teledysk znajdziecie także na disco-polo.info.
Teledysk „Klapki i skarpety" z greckiej wyspy Rodos
Na Rodos powstały przede wszystkim sceny fabularne, widokowe i humorystyczne. W klipie bohater kręci się po klimatycznych uliczkach, plażach i typowo wakacyjnych miejscach greckiej wyspy. Ujęcia wokalne nakręcono już w Polsce, w studiu fotograficznym. W teledysku słoneczne greckie plenery przeplatają się więc ze scenami studyjnymi.
Jedna z pierwszych piosenek Pana Krewki długo leżała w szufladzie
„Klapki i skarpety" to jeden z pierwszych utworów, które powstały dla projektu Pan Krewka. Mimo to numer długo czekał na publikację. Na początku muzycznej drogi Pan Krewka nie był kojarzony z tak luźnymi, żartobliwymi piosenkami. Jak sam przyznaje, brakowało mu wtedy odwagi, żeby wypuścić ten kawałek. Dziś podchodzi do tego zupełnie inaczej i kwituje sprawę z uśmiechem:
„Niech się dzieje, co ma dziać!"
Pseudonim Pan Krewka wziął się z zawodu Przemysława Przybylskiego. To pielęgniarz, który prowadzi firmę medyczną zajmującą się m.in. pobieraniem krwi do badań laboratoryjnych. Pod tym szyldem od sierpnia 2024 roku działa trio z Wyrzyska: Przybylskiemu towarzyszą siostry Magdalena i Wiktoria Konwińskie, z którymi śpiewa w Wyrzyskim Chórze Canto. W dorobku zespołu są m.in. piosenki „Różowa Sukienka" i „Nasze Święta".


