Magdalena Narożna mierzy się z poważnymi kontuzjami podczas ”Tańca z gwiazdami”. Czy to koniec jej udziału w show?
Treningi, napięty harmonogram i ogromna presja – udział w popularnym programie rozrywkowym to nie tylko taniec, ale także nieustanna walka z własnymi słabościami. Dla wielu uczestników to ogromna szansa, ale i spore wyzwanie. W jednym z ostatnich odcinków widzowie mogli zauważyć, że nie wszystko przebiega zgodnie z planem. Za kulisami show dzieją się rzeczy, o których widzowie często nie mają pojęcia. Jak jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy sceny disco polo radzi sobie z przeciwnościami?
Magdalena Narożna, liderka zespołu Piękni i Młodzi, od samego początku przyciąga uwagę w 16. edycji programu ”Taniec z gwiazdami”. Jej występy często wywołują mieszane reakcje jurorów, a ostatni pokaz – fokstrot w wykonaniu artystki – stał się jednym z najbardziej komentowanych. Iwona Pavlović nie szczędziła ostrych słów, twierdząc, że „przykilerowała” choreografię.
Wynik? Zaledwie 26 punktów od jury. Najwyższą ocenę – 9 – przyznała Ewa Kasprzyk, ale już sama Pavlović wystawiła tylko 4 punkty, co wywołało sporo emocji wśród widzów i samej uczestniczki.
Jednak to nie punktacja ani słowa jurorów są dziś największym wyzwaniem dla wokalistki. Kulisy show ujawniają znacznie trudniejszą rzeczywistość.
Jak przyznaje sama Magdalena Narożna, udział w programie okupiony jest nie tylko wysiłkiem fizycznym, ale również bólem. Od kilku tygodni zmaga się z poważnymi kontuzjami – najbardziej dokuczliwe są urazy żeber oraz stopy.
– „Na szczęście ze stopą jest coraz lepiej, więc mogę bardziej manewrować. Ale te żebra cały czas dokuczają. Musiałam podejść do tego racjonalnie. Unikaliśmy pewnych figur i dużych przeciążeń, żeby chociaż wyjść na parkiet i zatańczyć” – tłumaczy piosenkarka.
Aby uniknąć pogłębienia urazu, zrezygnowała z aktywności fizycznych poza treningami: siłowni, pilatesu, biegania. Cały wolny czas poświęca na regenerację, wizyty u fizjoterapeutów i odpoczynek.
Piąty odcinek przyniósł nie tylko stres, ale również wyjątkowo emocjonalny moment – jurorka programu zanuciła fragment utworu Kabaretu Starszych Panów: „Już kąpiesz się nie dla mnie w pieszczocie pian”, komentując występ Magdaleny.
– „Ja uważam, że dziś jednak tańczyłaś dla mnie i bym Magdo niestety wolała, żebyś na tym zakończyła” – powiedziała Iwona Pavlović, nie pozostawiając złudzeń co do swojej oceny.
Wokalistka nie ukrywa, że takie komentarze bolą, ale stara się traktować je z dystansem.
– „Ten program nie jest po to, żeby kogoś załamywać. Traktuję go jako przygodę i kolejne wyzwanie” – podkreśla.
Jej taneczny partner, Piotr Musiałkowski, zauważa, że progres jest widoczny i liczy na choćby jeden pozytywny komentarz od wymagającej jurorki.
Pomimo trudności fizycznych, Magdalena Narożna nie zamierza rezygnować z programu. Codziennie uczestniczy w treningach, a także intensywnych sesjach rehabilitacyjnych. To wszystko, by w kolejnym odcinku znów pojawić się na parkiecie i – jak mówi – „dać z siebie wszystko”.
Artystka nie kryje, że ogromnym wsparciem są dla niej fani disco polo. Ich komentarze, wiadomości i kibicowanie są motywacją do dalszej walki.
– „Nasza publiczność daje nam siłę. Robimy to wszystko z myślą o nich. Mam nadzieję, że tym razem parkiet mnie nie sparaliżuje i uda się pokazać emocje, które ćwiczymy na sali” – dodaje z nadzieją w głosie.
Choć kontuzje stanowią realne zagrożenie dla jej dalszego udziału w programie, wokalistka nie poddaje się. Jej determinacja i zaangażowanie pokazują, że dla niej to coś więcej niż taniec – to prawdziwa walka o realizację marzeń mimo bólu i przeciwności losu.
Magdalena Narożna znów staje do walki. Czy uda się jej przekonać jurorów i widzów w kolejnym odcinku? Przekonamy się już niebawem.
Źródło: fakt.pl