Program „Must Be The Music” od lat pokazuje bardzo różne muzyczne style i wykonawców z całej Polski. Na scenie pojawiają się zarówno artyści rockowi, hip-hopowi, jak i twórcy muzyki tanecznej. W poprzednich edycjach widzowie mogli zobaczyć wiele nieoczywistych występów, które potrafiły zaskoczyć nawet najbardziej doświadczonych jurorów.
W nowej, 13. edycji „Must Be The Music”, produkcja ponownie stawia na różnorodność i sceniczne emocje. Uczestnicy prezentują własne kompozycje, a jurorzy reagują na żywo, często spontanicznie komentując to, co dzieje się na scenie. Właśnie takie momenty często stają się jednymi z najbardziej zapamiętanych fragmentów programu.
Czadowa Mamuśka i piosenka „Spróbujmy jeszcze raz”
W drugim odcinku programu na scenie pojawiła się Czadowa Mamuśka, czyli Karina Malinowska z Ostrowa Wielkopolskiego, która od lat związana jest z muzyką disco polo. Artystka prywatnie jest żoną i mamą nastoletnich bliźniaków. Swoją przygodę z występami rozpoczęła na imprezach okolicznościowych, a obecnie tworzy własny repertuar.
Podczas występu w studiu „Must Be The Music” zaprezentowała autorską piosenkę „Spróbujmy jeszcze raz”. Utwór utrzymany jest w tanecznym klimacie disco polo, a wokalistka odpowiada zarówno za tekst, jak i za melodię.
Jej występ wywołał reakcję jurorów jeszcze w trakcie trwania piosenki.
Sebastian Karpiel-Bułecka dał się porwać rytmom disco polo
Największe zaskoczenie pojawiło się przy stole jurorskim. Sebastian Karpiel-Bułecka, który w programie znany jest z rzeczowych i spokojnych komentarzy, tym razem zareagował bardzo spontanicznie na sceniczne wydarzenia.
Podczas występu artystki wstał z miejsca i zaczął poruszać się w rytm piosenki, kierując się w stronę siedzącego obok Miuosha. Cała sytuacja rozegrała się jeszcze w trakcie wykonywania utworu.
„Przyżarło!” – rzucił do pozostałych jurorów Sebastian Karpiel-Bułecka.
Raper Miuosh również reagował na sceniczne wydarzenia, kołysząc się w rytm muzyki.
Po zakończeniu występu juror ponownie odniósł się do tego, co wydarzyło się na scenie.
„Ale było fajne, kurde jak było fajnie, w końcu było fajnie”.
Występ wywołał wyraźną reakcję w studiu i stał się jednym z bardziej zauważalnych momentów drugiego odcinka programu.