Robert Klatt od ponad trzech dekad pozostaje jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci sceny disco polo. Lider zespołu Classic, który powstał w 1992 roku w Iłowie, ma na koncie wiele znanych utworów, w tym „Jolka, Jolka”, „Hej czy Ty wiesz”, „Ja dla Ciebie Ty dla mnie” czy „To nie przyjaźń tylko miłość”. Formacja regularnie koncertuje w Polsce i za granicą, a sam muzyk pozostaje w stałym kontakcie z obserwującymi w mediach społecznościowych, gdzie dzieli się informacjami z życia zawodowego i prywatnego.
W ostatnich dniach właśnie tam pojawiły się wpisy, które przyciągnęły uwagę osób śledzących jego działalność. Artysta poinformował, że podczas pobytu w Dubaju znalazł się w sytuacji, która znacząco utrudniła powrót do kraju.
Robert Klatt utknął w Dubaju
Muzyk przekazał, że w sobotę miał wracać do Polski, jednak loty zostały uziemione. Powodem była sytuacja na Bliskim Wschodzie, która spowodowała liczne odwołania połączeń lotniczych. W efekcie Robert Klatt został zmuszony do pozostania w Dubaju znacznie dłużej, niż planował.
Artysta pokazał w mediach społecznościowych, w jakich warunkach spędził noc podczas bombardowania przez Iran. Początkowo miał wrócić do Polski we wtorek, jednak także ten lot został odwołany.
„A miało być tak pięknie… Rano lot do domu, do Polski. Niestety nasz lot został dziś odwołany jak wiele innych. Co gorsza - na razie brak jakichkolwiek perspektyw powrotu. Ta bezsilność i ogromna tęsknota za bliskimi. Wokół pełno fake newsów i powszechna dezinformacja…”
W jednym z kolejnych wpisów wyjaśnił również, że osoby, które z powodu odwołanych lotów musiały zostać w hotelach, mogą ubiegać się o zwrot kosztów.
„Jeśli chodzi o zwrot kosztów za hotele rząd ZEA pokryje je należy się zgłosić się do Ambasady Polskiej w Abu Zabi i podać, o ile został przesunięty powrót i otrzymać potwierdzenie. Na tej podstawie można ubiegać się o zwrot pieniędzy”.
Robert Klatt lider Classic wrócił do Polski
Po kilku dniach niepewności pojawiła się w końcu dobra informacja. Robert Klatt poinformował kilka godzin temu, że udało mu się wsiąść do samolotu i wrócić do kraju. Wpis opublikował już będąc na lotnisku w Dubaju.
„Kochani, jednak się udało. Na chwilę straciłem wiarę… Ciągłe informacje, które wzajemnie sobie zaprzeczały, newsy docierające do mnie także od Was, nieustanne zmiany decyzji na lotniskach - to wszystko potrafiło naprawdę zniechęcić. Ale wytrwałość popłaca. Nie poddawajcie się. Jeśli mogę jakoś pomóc albo coś podpowiedzieć - jestem. Wszystkim, którzy jeszcze utknęli, życzę jak najszybszego i bezpiecznego powrotu do domu. Dziękuję Wam wszystkim za wsparcie. To naprawdę wiele dla mnie znaczy. Nie traćcie wiary”.
Muzyk przekazał także słowa wsparcia dla osób, które wciąż czekają na możliwość powrotu do domu. Po więcej informacji ze świata disco polo zajrzyj do innych materiałów na disco-polo.info.