Koncert „Lata z Radiem i Telewizją Polską" w Grudziądzu skończył się w sobotę przed 22.00, a w sieci od razu zrobiło się gorąco. Wieczór 25 lipca na Błoniach Nadwiślańskich oglądała cała Polska, bo TVP2 pokazała widowisko na żywo w dwóch częściach, i właśnie ta ogólnopolska widownia podzieliła się na dwa obozy. Jedni wyszli z koncertu zachwyceni kilkoma występami i oprawą nad Wisłą, drudzy pisali, że przez dwie godziny nic się nie działo. Sprawdziliśmy, co konkretnie się broniło, a co poszło nie tak.
Co widzom podobało się w koncercie w Grudziądzu
Największe uznanie zebrał występ Edyty Górniak, uznany za jeden z najbardziej widowiskowych momentów wieczoru. Wokalistka wyszła na scenę w efektownej stylizacji przywodzącej skojarzenia z Pocahontas, a publiczność pod sceną najgłośniej zareagowała na „Kolorowy wiatr". Dla części widzów to był jedyny fragment transmisji, który obronił cały koncert.
Drugie nazwisko po dobrej stronie to Mery Spolsky. Artystka postawiła na odważne kreacje i nowoczesne brzmienia, wyraźnie wybijając się tempem na tle reszty stawki. Dobrze przyjęto też samą scenerię: transmisję realizowano z panoramą miasta w tle, z podświetlonymi grudziądzkimi spichlerzami i wieżą Klimek, a to chwalili nawet ci, którzy narzekali na muzykę.
Na plus zapisano również organizację całego dnia. Wstęp był bezpłatny, bez biletów i zapisów, miasto uruchomiło dodatkowe tramwaje po koncercie oraz dwie specjalne linie autobusowe, a od rana na Błoniach działał piknik rodzinny z warsztatami i spotkaniami z paralimpijczykami. Dla Grudziądza to była kilkunastogodzinna obecność w ogólnopolskiej telewizji, od studia „Pytania na śniadanie" przy Wieży Klimek po wieczorną transmisję.
Za co widzowie skrytykowali koncert TVP w Grudziądzu
Druga strona jest znacznie ostrzejsza i sprowadza się do jednego słowa: nuda. Pod nagraniami z koncertu w mediach społecznościowych wraca zarzut sennego tempa i przewidywalnego repertuaru, opartego na utworach granych od lat na każdej podobnej imprezie.
Miało być wielkie muzyczne wydarzenie, a wyszło nudno, przewidywalnie i bez żadnych emocji.
Repertuar przewidywalny, tempo senne, a prowadzenie sztuczne. Gdzie były emocje?
Mocno oberwało się kontrastowi między skalą produkcji a tym, co działo się na scenie. Duża konstrukcja na Błoniach, oświetlenie, efekty i zapowiedzi budowane przez cały tydzień, a przy tym brak energii, który według krytycznych głosów widać było nawet przez telewizor.
Tyle zapowiedzi, świateł i efektów, a sam koncert kompletnie bez energii.
TVP po raz kolejny pokazała, że można zrobić koncert z rozmachem, a mimo to zanudzić widzów.
Osobny wątek to prowadzenie. Koncert poprowadzili Magda Pecka, Ula Kaczyńska i Filip Antonowicz, a część widzów uznała wejścia konferansjerskie za sztuczne i nienadające wieczorowi rytmu. Wracał też zarzut o brak zaangażowania na scenie.
Naprawdę trudno było dotrwać do końca. Wszystko wyglądało tak, jakby artyści i prowadzący byli tam za karę.
Duża scena, duży budżet i wielka nuda. To chyba najlepsze podsumowanie tego wieczoru.
Najczęściej powtarzany argument dotyczył jednak samego miasta. Skoro Grudziądz dostał ogólnopolską antenę na kilkanaście godzin, zdaniem części widzów skład powinien być mocniejszy, a wieczór bardziej zapadający w pamięć.
Grudziądz zasłużył na lepszy koncert. Tym razem TVP zdecydowanie się nie popisała.
Kolejna telewizyjna impreza, o której za kilka dni nikt nie będzie pamiętał.
Trasa Lata z Radiem 2026 dzieli widzów nie pierwszy raz
Grudziądz nie jest wyjątkiem, tylko kolejnym punktem w powtarzalnym schemacie. Po koncercie w Zakopanem 4 lipca w sieci pojawiły się wpisy o znudzeniu i pretensje do organizacji, mimo gwiazdorskiego składu. Tydzień później w Ełku widzowie krytykowali nagłośnienie i dobór wykonawców, a niektórzy pisali wprost, że nigdy nie byli na gorszym koncercie. W Chełmie 18 lipca opinie rozjechały się najmocniej: jedni nazywali wieczór najlepszym w całej trasie, drudzy stypą i graniem wyłącznie na starych przebojach.
Poza Edytą Górniak i Mery Spolsky na scenie w Grudziądzu pojawili się Natalia Kukulska, Anna Wyszkoni, Grzegorz Hyży, Krystian Ochman, Pectus, Sound'n'Grace, Kobranocka, Perfect & Łukasz Drapała, BEMY oraz Stasiek Kukulski.
„Lato z Radiem i Telewizją Polską" to wspólny wakacyjny cykl Telewizji Polskiej i Programu 1 Polskiego Radia, w którym co sobotę inne miasto w Polsce dostaje całodniową imprezę plenerową zakończoną darmowym koncertem transmitowanym na żywo w TVP2. Grudziądz był szóstym przystankiem tegorocznej trasy, a kolejny wieczór zaplanowano 1 sierpnia w Poddębicach.


