Przez wiele lat Telewizja Polska była jednym z głównych ośrodków popularyzujących muzykę disco polo w Polsce. Występy artystów tego nurtu pojawiały się w największych produkcjach, a widzowie przyzwyczaili się do obecności tego gatunku w sylwestrowych koncertach i muzycznych show. Z czasem jednak formaty te zaczęły znikać z ramówki, a disco polo w TVP stało się rzadkością. W środowisku muzycznym coraz częściej słychać pytania o przyczyny tej zmiany i jej konsekwencje dla całej branży.
W ostatnich miesiącach wielu wykonawców zwracało uwagę na brak miejsca dla tego gatunku w mediach publicznych. Dawniej twarzami stacji byli m.in. Zenon Martyniuk, Boys czy Weekend, dziś jednak widzowie nie widzą ich w takiej roli. Dyskusja o marginalizacji disco polo rozgorzała na nowo po wystąpieniu jednej z najpopularniejszych wokalistek młodego pokolenia Pauli Karpowicz z duetu Topky. Artystka była gościnią podcastu „Galaktyka Plotek”, w którym szczerze opowiedziała o swoich obserwacjach dotyczących obecnej sytuacji w mediach.
Paula Karpowicz o disco polo w TVP. "Na pewno brakuje tych wykonawców"
W rozmowie z Marcinem Wolniakiem wokalistka podkreśliła, że sama nie zna powodów, dla których disco polo przestało być obecne w Telewizji Polskiej. Zwróciła jednak uwagę, że muzycy z tego nurtu wciąż mają liczne grono odbiorców i że ich brak w mediach nie wynika z braku popularności.
Pytanie właśnie, czy to jest odrzucane, dlatego że to jest disco polo? Nie wiem, bo nikt na to pytanie mi nigdy nie odpowiedział. Uważam, że mimo wszystko na pewno brakuje tych wykonawców disco polo.
Wokalistka zaznaczyła, że zainteresowanie muzyką taneczną wciąż jest ogromne.
Słyszę jakiś taki feedback wśród znajomych, wśród fanów, wśród osób, które nawet niekoniecznie wcale są za disco polo (...), ale już w taki dzień jak sylwester, wesele, czyjeś urodziny, imprezy, chętnie do tego disco polo tańczą.
Jej wypowiedź odbiła się szerokim echem wśród artystów i słuchaczy. Wielu z nich podziela opinię, że gatunek potrzebuje ponownego wsparcia ze strony mediów, które przez lata pomagały budować jego popularność.
Czy disco polo wróci do Telewizji Polskiej
Paula Karpowicz nie ukrywa, że sytuacja może w przyszłości ulec zmianie. W jej ocenie publiczny nadawca mógłby ponownie włączyć do ramówki występy artystów z tej sceny.
Może jednak warto by było, żeby więcej się tej muzyki pojawiło. Nie wiem tak naprawdę, co się stało i dlaczego tak jest, że wcześniej było tego dużo (...). Może za dużo, może jest przesyt, może trzeba chwilę odpocząć, może zaraz wrócimy.
Myślę, że może tak być, bo już trochę było odpoczynku, zobaczymy.
Wypowiedź wokalistki wpisuje się w szerszą debatę o roli muzyki rozrywkowej w polskich mediach publicznych. Dla wielu odbiorców disco polo pozostaje nieodłącznym elementem kultury masowej, który łączy pokolenia i towarzyszy najważniejszym wydarzeniom towarzyskim.
Paula Karpowicz o sylwestrze w Telewizji Republika. "Trochę się bałam..."
W trakcie rozmowy w podcaście nie zabrakło też wątku występu Topky na sylwestrze w Telewizji Republika. Dla wokalistki był to pierwszy kontakt z tą stacją, dlatego towarzyszyły jej pewne obawy.
Ogólnie byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, jeśli chodzi o organizację. Trochę się bałam, bo nie grałyśmy wcześniej w tej telewizji i nie wiedziałam, czego się spodziewać. Organizacyjnie było wszystko w porządku.
Jej słowa pokazują, że wykonawcy disco polo szukają nowych przestrzeni medialnych, w których mogą prezentować swoją twórczość, a telewizyjne sceny wciąż pozostają dla nich ważnym miejscem spotkania z publicznością.
Czy disco polo znów zagości na antenie TVP? Czas pokaże, ale słowa Pauli Karpowicz pokazują, że środowisko artystów wciąż ma nadzieję na powrót do mediów publicznych.