Zespół Orły to kobiece trio, które tworzą Eliza Malczak, Sandra Skarłosz i Magdalena Skarłosz. Formacja znana jest z połączenia muzyki folkowej z elementami disco, a także z występów na żywo i działalności w internecie. Dziewczyny budują swoją rozpoznawalność zarówno poprzez własne materiały, jak i aktywność w mediach społecznościowych, gdzie regularnie publikują nagrania i zdjęcia związane z muzyką oraz codziennością.
W ostatnim czasie wokół jednej z członkiń zespołu zrobiło się jednak głośno, choć nie w kontekście muzyki. Sprawa zaczęła krążyć w sieci i szybko przyciągnęła uwagę użytkowników, którzy natrafili na kontrowersyjne treści publikowane w internecie.
Sandra Skarłosz zabiera głos po publikacjach w sieci
Główny temat pojawił się w momencie, gdy Sandra Skarłosz zdecydowała się na publiczne oświadczenie. W opublikowanym komunikacie odniosła się do sytuacji, która dotyczy jej wizerunku i działań prowadzonych w internecie bez jej udziału.
W związku z sytuacją, która ma obecnie miejsce w internecie, czuję się zmuszona zabrać głos.
Padłam ofiarą hejtu oraz publicznego oczerniania. Na jednej z grup na Facebooku zaczęto publikować moje zdjęcia w kontekście obraźliwych i poniżających treści, które dodatkowo podżegają innych do nienawiści wobec mnie.
Jednocześnie ktoś posłużył się moim wizerunkiem, zakładając anonimowe konto i podszywając się pode mnie, publikując obraźliwe komentarze wobec innych kobiet. Chcę to jasno i stanowczo podkreślić – nigdy nie zakładałam żadnego fałszywego konta i nigdy nie pisałam takich komentarzy.
Sama dowiedziałam się o istnieniu grupy, która ma na całej w głównej mierze obrażanie mnie oraz innych kobiet, stosunkowo niedawno.
Z przekazanych informacji wynika, że chodzi o publikacje zdjęć w obraźliwym kontekście oraz o konto, które miało podszywać się pod artystkę.
Fałszywe konto i publikacje zdjęć bez zgody
W dalszej części oświadczenia Sandra Skarłosz jasno podkreśliła, że nie ma nic wspólnego z publikowanymi treściami. Zaznaczyła również, że sytuacja jest dla niej trudna i krzywdząca.
Jest to dla mnie sytuacja skrajnie przykra i krzywdząca. Zawsze byłam daleka od oceniania i obrażania innych – między innymi dlatego, że sama niejednokrotnie mierzyłam się z hejtem i wiem, jak bardzo potrafi on ranić.
Ktoś świadomie wykorzystał mój wizerunek, próbując mnie zdyskredytować i zniszczyć mój wizerunek w oczach innych osób. Nie mam z tym absolutnie nic wspólnego.
Z wypowiedzi wynika, że sprawa dotyczy zarówno publikacji zdjęć w grupie na Facebooku, jak i działań osoby trzeciej, która miała stworzyć anonimowy profil wykorzystujący jej dane.
Sandra Skarłosz zapowiada reakcję na sytuację
Artystka nie pozostawia sprawy bez odpowiedzi. W komunikacie jasno zaznaczyła swoje stanowisko i zapowiedziała działania w tej sprawie.
Nie godzę się na takie działania i nie zamierzam zostawiać tej sprawy bez reakcji.
Dziękuję wszystkim, którzy podchodzą do tej sytuacji z rozsądkiem i nie dają się wciągnąć w falę nienawiści.
To pierwszy tak bezpośredni głos Sandry Skarłosz w tej sprawie. Komunikat jasno wskazuje, że sytuacja ma charakter poważny i dotyczy wykorzystania wizerunku bez zgody oraz publikacji treści, z którymi artystka nie ma związku.