Reklama

Disco-Polo.info

Reklama

Chucho - Czuję to

Bayera - Zakochany chłopak

Veegas - Bo jak nie teraz to kiedy

DBomb - O Ela Ela

Spontan - Ty i ja

LILI - Tylko z Tobą


C.C. Catch: Udana współpraca z czasem zamieniła się w piekło, z którego udało się jej uciec.


Reklama


Źródła zdjęć: YouTube - BiggieJean81
Reklama

Lata 80 i 90

Ryzykowna próba sił

Reklama

 

W latach 80. C.C. Catch, niemiecką piosenkarkę holenderskiego pochodzenia, określono mianem królowej disco. Przy jej hitach: „I Can Lose My Heart Tonigh” czy „Strangers by Night” bawiono się w każdym europejskim klubie. Jednak dobra passa nie trwała długo...

Chciała większej niezależności 

Gdyby nie ojciec Caroline Müller (tak naprawdę nazywa się wokalistka), być może jej przygoda z piosenką nigdy by się nie zaczęła. – Spośród czwórki dzieci byłam jedyną córką. Tata spełniał wszystkie moje zachcianki. Kiedy w wieku 13 lat chciałam śpiewać, kupił mi porządny sprzęt, mikrofon i... został moim menadżerem – wyznała artystka. Mężczyzna nie tracił nadziei, że jej talent zostanie odkryty. Tak też się stało, gdy na jednym z koncertów Optimal, żeńskiego kwartetu, w którym występowała, pojawił się Dieter Bohlen. Tydzień później dziewczyna odeszła z zespołu i zaczęła nagrywać z liderem Modern Talking. – Tak narodziła się C.C. Catch – wspominał ojciec wokalistki. Wraz z popularnością, jaką przyniosła jej debiutancka płyta, serce gwiazdy zaczęło mocniej bić do Franka Otto, młodego perkusisty, który współpracował z Bohlenem.

Wszystko układało się pomyślnie do czasu, aż ukochany zaczął namawiać ją do większej artystycznej niezależności. Gdy go posłuchała, Dieter nie krył złości. Niebawem ich konflikt trafił do prasy. – Ona w ogóle nie ma głosu. To beztalencie – grzmiał muzyk. Caro nie pozostawała mu dłużna: „Traktuje pracę nad płytą jak taśmę w fabryce. Żaden z niego artysta”. W rewanżu Bohlen zabronił Caroline używania pseudonimu C.C. Catch, który on wymyślił. Sąd uchylił tę decyzję, ale i tak popyt na piosenkarkę zmalał. Wyjazd do Wielkiej Brytanii razem z partnerem miał jej pomóc ponownie zaistnieć w branży. Tak się jednak nie stało. Co więcej, rozpadł się jej związek z Frankiem. Wkrótce poznała Amerykanina, nauczyciela jogi, ale i z nim nie założyła rodziny. – Nie mam czasu na dzieci, bez przerwy pracuję – mówiła w 2005 r. artystka. Być może to spowodowało, że małżeństwo się rozpadło. Po rozwodzie gwiazda otrzymała od byłego męża dom w hiszpańskiej Marbelli, gdzie do dziś samotnie mieszka. Nie nudzi się, ponieważ wciąż koncertuje. Najbardziej upodobała sobie nasz kraj. – Kocham polską publiczność. Nikt nie zna tak dobrze moich piosenek – zapewniała gwiazda.

Komentarze

Aktualnie ten wpis posiada 1 komentarzy.

Rafał

Może dlatego upodobała sobie tak bardzo polską publiczność, bo może tu koncertować bez śpiewania... na żywo.

Zostaw komentarz

Polecane nowości

Reklama

Najnowsze komentarze

  • @Dj justyn: Zakompleksiony i niespełniony człeniu z branży idź do apteki i kup sobie maść na ból dupy. Po pierwsze zespół nie miał kilku nazw. Ambu-Lans to nazwa do której powrócił po rocznej dzi...

  • Widzę że zal dupy ściska podlym polaczkom. Nie sluchasz disco to wont stąd.

  • Ten zespół miał już kilka nazw piosenki są słabe a wokalista wygina się jak węgorz znam go z produkcji Emila Jelenia wielkiego kompozytora ale niestety nie dla tego zespołu teledysk typowy klub tan...

  • @Damian: tak

Reklama
Zamów koncert zespołu Mig Śluby i wesela - Disco-Polo.info