Reklama
Reklama

DW Wojtass - Czy to czujesz

Dejw - Uno momento

focus - lato nad baltykiem

Maykel - VIVA POLACY


Andre: Z wizytą u prezydenta!

Andre: Z wizytą u prezydenta! http://disco-polo.info/Upload/articles/2018/01/andre-z-wizyta-u-prezydenta-1517420696.jpg

Reklama


Źródła zdjęć: FaceBook - Andrzej Marcysiak
Reklama

Życie gwiazd

Do Stanów Zjednoczonych poleciał po raz trzeci. Ale ten wyjazd był wyjątkowy pod wieloma względami.

Reklama

 

To było jego marzenie. Powitać nowy rok za oceanem. Dlatego, gdy otrzymał wiadomość od Ireneusza Perkowskiego z zespołu Skalar US, by wystąpić na sylwestrowym koncercie na przedmieściach Chicago, nie wahał się ani chwili. – Irek przywitał mnie już na lotnisku, a następnie odprowadził do limuzyny, gdzie czekał schłodzony, powitalny szampan – rozpoczyna opowieść twórca hitu „Ale ale Aleksandra”. – Nie czuję się wielką gwiazdą, jestem nadal tym samym Andrzejem co dziesięć lat temu. Musiałem przez tydzień mojego pobytu w Chicago, jak to mówił Pawlak w filmie „Kochaj albo rzuć” ,,mordować się w tym luksusie”. Ameryka to kraj możliwości, ale moje serce bije w Polsce. Zamiast kawioru wybieram bigos, a kanapkę z homarem zamienię na tę z szynką i pomidorem – śmieje się.

Telefon do najbliższych

Chociaż trafił na rekordowy atak zimy, nie przeszkodziło mu to w zwiedzaniu malowniczego centrum Chicago. Był nawet z wizytą w apartamentowcu Donalda Trumpa. – Miałem okazję posmakować dobroci serwowanych w restauracji obecnego prezydenta USA. Na 16. piętrze Trump International Hotel and Tower znajduje się słynna restauracja „16”, znana ze znakomitego jedzenia, wykwintnej kolekcji win i nie ukrywam, wysokich cen – zdradza. Punktem kulminacyjnym był jednak koncert sylwestrowy, który zorganizowano na przedmieściach miasta, w sali bankietowej należącej do pochodzącego z Zakopanego Polaka. Bilety dla 500 gości wyprzedano już na początku grudnia! Nim jednak Andrzej stanął na scenie i zaśpiewał swoje hity... zadzwonił do kraju. – Była godz. 17, a w Polsce witano już Nowy Rok. W takim momencie, nawet będąc 7 tysięcy kilometrów poza domem, trudno nie myśleć o rodzinie. Zadzwoniłem więc do nich i życzyliśmy sobie wszystkiego dobrego – mówi. Jak udało nam się dowiedzieć, jego koncert tak się spodobał, że są plany, aby za rok znów wystąpił za oceanem. Może zaśpiewa z nim Ireneusz? – Wcześniej nie mieliśmy okazji poznać się osobiście, ale na tym wyjeździe okazało się, jak dobrze nam się rozmawia – przyznaje Andre. – We wrześniu planujemy nagrać wspólną piosenkę w domowym studio Irka.

 

Komentarze

Aktualnie ten wpis posiada 0 komentarzy.

Zostaw komentarz

Polecane nowości

Reklama

Akceptuję

Ważne: Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych.
Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.